Dopieszczamy na dwa sposoby

  Smutne to - ale po raz ostatni ogłaszamy wygrywcę talonu na masowanie w doktor A. To znaczy - ostatni w gronie Wesolinowców, bo ci z WBG załapią się jeszcze w rundzie finałowej. Na pocieszenie - oprawki do kompasów losujemy po raz przedostatni - bo przełajowcom takie frymuśne drobiazgi niepotrzebne. Ale, co oni tam wiedzą, nie?...

 W każym razie - masaż, to chyba gratka. Jedna z osób, które wylosowały i zrealizowały kuponik (ja nie będę podawał nazwisk) w euforii wręcz opowiadała, jak znakomicie potrafił odnaleźć się Pan Masażysta. I jak bardzo dokładnie zajął się problemem. Zazdrosne Panie (ja nie będę podawał nazwisk) oraz Panowie zarzucali nawet konfabulację, ale kto by się takimi zarzutami przejmował. Najwyraźniej - było pysznie.

 Czy i tym razem tak będzie- - przekona się zaś Michał Czernicki! Ciekawe, czy czar masażysty podziała i tym razem...  No dobrze, przejdźmy na tematy bezpieczniejsze obyczajowo. Oprawki do kompasów - fant ekskluzywny, tym razem trafiają do: Uli Trykozko i Pawła Ulbrycha! Jak zobaczyłem wyniki tego losowania, to jakby cień CBA mignął w oknie. Ja wiem, to wygląda podejrzanie, ale zupełnie tak samo zdarzyło się chociażby w Gliwicach. Wpływu na to nie mamy żadnego - zupełnie, jak prawie 5 lat temu... (polecamy fragment od minuty 4:56)

 Aha - zawody już w sobotę, proszę się zgłaszać, kto tego nie uczynił dotychczas!